Bardzo przyjemna aranżacja i wykonanie. Polecam!
2010/08/31
2010/07/01
Jak szybko ułożysz kostkę?
Oczywiście nie jest to rekord świata, ale robi spore wrażenie – 3 letnie dziecko układa kostkę Rubika poniżej 2 min. To dobra zachęta dla tych, którzy nigdy tego nie próbowali. Czytaj dalszą część wpisu »
2010/06/17
10 lat razem!
Jakby nie liczyć, to właśnie dzisiaj, 17 czerwca 2010 upływa 10 lat naszego wspólnego życia. To wspaniałe 10 lat!
2010/06/01
Najpotężniejsze komputery zarządzane przez Linuksa!
Już niejednokrotnie o tym wspominałem na tym blogu, ale ukazał się najnowszy ranking, więc …
Wiadomo nie od dziś, że Linuks króluje na serwerach i jego przewaga jest coraz bardziej widoczna – to już prawdziwa przepaść! Ostatni raport serwisu TOP500 podawał, że Linuks rządzi na 89% największych maszych na świecie (dane z 11.2009). Mamy już najnowsze dane, z których wynika, że obecnie Linuks jest zainstalowany na 91% superkomputerów. Windows kontroluje zaledwie 1% tego rynku.
2010/05/15
Madurodam
Środa, 5 maja 2010. Madurodam nazywany Holandią w miniaturze lub Holandią w pigułce to muzeum na wolnym powietrzu w Scheveningen, będące największym na świecie zbiorem miniaturowych budowli, przedstawiających najbardziej charakterystyczne obiekty Holandii w skali 1:25. W Madurodam znajduje się ponad 700 obiektów, w tym budynki, młyny, mosty, drzewa a także miniaturowa kolej elektryczna, będąca najdłuższą tego typu kolejką na świecie. Pociągi jeżdżą według stałego rozkładu jazdy, zatrzymując się na dworcach w Amsterdamie i Hadze. Prawdziwa rewelacja! Będąc w Holandii koniecznie trzeba to zobaczyć.
Queensday – Amsterdam
Piątek, 30 kwietnia 2010. Nasz pierwszy dzień pobytu w Amsterdamie zbiegł się ze świętem, które jest bardzo głośno obchodzone w całym kraju – DZIEŃ KRÓLOWEJ. Tego dnia miasta zamieniają się w jeden wielki plac handlowy, wszyscy ludzie są na ulicach, z wielu miejsc rozbrzmiewa głośna muzyka, ludzie paradują w różnych przebraniach. Oczywiście wszystko w barwach pomarańczowych. Kanały wodne (jest ich pełno) są przepełnione łodziami wypełnionymi po brzegi ludźmi, którzy demonstrują swoje przebrania i wdzięki – wszystko przy akompaniamencie bardzo głośnej muzyki. Można by rzec, że w mieście panuje anarchia. W godzinach porannych było bardzo sympatycznie i spokojnie, jednak ok. południa, gdy przelano już olbrzymie ilości piwa (jedynej słusznej marki – Heineken), zaczęło się robić … trochę inaczej. Miasto z godziny na godzinę zamieniało się w wielki śmietnik. Co ciekawe, na drugi dzień nie było już śladu świętowania – służby sprzątające bardzo szybko uporały się z bałaganem.
